Moja strona lubi ciasteczka. Przeglądając ją zgadzasz się, dostawać, jeść i zamawiać ciasteczka. --> kliknij: TAK, wiem o tym! --> i info zniknie. Więcej...

optymalna komunikacja wizualna



Sztuczna mgła

kategoria : felieton · brak komentarzy · autor 2013-01-09

Nie, to nie będzie tekst o polityce. Jeżeli natomiast tytuł obudził w Tobie serię rozmaitych skojarzeń, to dobrze – o to chodziło. Będzie tu bowiem mowa o tak zwanym informacyjnym smogu.

W dobie Internetu, telewizji, szerokiej oferty gazet… lub czasopism, problemem stał się informacyjny nadmiar i chaos. Ogromna ilość danych (często zupełnie nieistotnych, wręcz sztucznie wytworzonych) gwałtem wdziera się do…

naszej świadomości. My natomiast (jak na ofiary przemocy przystało), odpowiadamy światu pięknym za nadobne.

Wielu mówców, sprzedawców czy kiepskich autorów reklam, ma z tym problem; coraz więcej jest do powiedzenia a czasu coraz mniej i coraz trudniej pozyskać uwagę potencjalnego odbiorcy.

Dlatego właśnie, szczególnie dzisiaj, sztuka przekazu polega na budowaniu komunikatów krótkich, syntetycznych i zrozumiałych.

Są ludzie, którzy po prostu nie mogą przestać mówić. Znacie ten typ? Jak im kulturalnie zasugerować, żeby kończyli, to zaczynają mówić szybciej; a poproszeni o streszczenie wykładu przynoszą małą powieść. Pytanie brzmi, jak wiele z tych treści rzeczywiście dotrze do odbiorców. Czy chciałbyś, by ktoś taki projektował dla Ciebie ulotki lub wizytówki?

Pozwól, że zaproponuję proste ćwiczenie: ile razy piszesz wiadomość tekstową, zmieść się w jednym SMSie (160 znaków lub mniej). Nie ważne, jak wiele spraw sądzisz, że masz do przekazania; ta objętość ZAWSZE jest wystarczająca. Szybko nauczysz się usuwać nieistotne wstępy, spójniki czy detale i przejdziesz do istoty rzeczy. Potem jeszcze zadbaj, by tak okrojona wiadomość była zgrabna, zrozumiała i poprawna językowo. Już jesteś na dobrej drodze.

Pamiętacie rewolucję, jaką wśród reklam telefonii komórkowej wywołała w 2005 roku grupa Mumio? Nagle zamiast taryf, cen i modeli telefonów dostaliśmy komunikaty w stylu: „Dobre to jest?!” (i odpowiedź niewerbalna w formie skinienia głowy). Cała scenka zawierała tylko dwa wyrazy o konkretnej treści: nazwa produktu (mix) i obecne w tle logo firmy; później pojawiała się jeszcze plansza i jedno, jedyne zdanie wyjaśnienia. Zainteresowany klient sam musiał sobie doszukać istotne szczegóły.

Oczywiście nie ma pewności, że każde pojedyncze słowo sprzeda Twój produkt. Musi być to słowo (lub zdanie) dobrane ze szczególną starannością. Tak, by niczym potężny reflektor przebiło się przez sztuczną mgłę zupełnie nieistotnych informacji dookoła. Budowanie odpowiednich komunikatów jest dziś sztuką; może więc lepiej, by zajmowali się tym artyści.

____________________
  konsultacja: mgr Tomasz Fąs – publicysta, pedagog, trener komunikacji



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.


 Zapisz mnie także na listę mailingową: strefa VIP - AT ||| projekt. Znam i akceptuję przyjętą politykę prywatności.