Mit tysiąca słów

[vc_row][vc_column width=”1/3″][vc_column_text]

Większość z nas słyszała prawdopodobnie powiedzenie „obraz jest wart tysiąc słów”. Pewien hiszpański artysta, nazwiskiem Juan Osborne uczynił je nawet mottem swojej sztuki, tworząc obrazy literalnie (nomen omen) złożone z wyrazów.

Różnokolorowe litery, słowa i zdania w jego pracach układają się całymi stosami w rozmaite kształty; najczęściej przedstawiające twarze znanych postaci. Czy to sztuka przez duże „S” czy tylko artystyczny dowcip, niechaj każdy ocenia wedle własnego uznania. Ciekawie natomiast byłoby się zastanowić, co tak naprawdę oznacza…

[/vc_column_text][vc_column_text el_position=”first last”]

wspomniane powiedzenie i na ile jest ono prawdziwe. Szczególnie dzisiaj, gdy tekst coraz częściej zastępują ilustracje, symbole, filmy lub gry komputerowe.

[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/3″][vc_column_text el_position=”first last”]

Jedna z wersji powstania rzeczonego sloganu głosi, iż wziął się on z artykułu Freda R. Barnarda, opublikowanego w 1921 roku, a dotyczącego zagadnienia reklam umieszczanych na tramwajach. A zatem obraz miał być wart 1000 słów, ale głównie podczas promocji produktu. Obraz jest prostszy w odbiorze; lepiej, niż słowa przyciąga uwagę potencjalnych klientów i czyni daną markę rozpoznawalną. Trudno się z tym nie zgodzić. Czy jednak można na tej podstawie wyciągnąć wniosek, że kultura obrazkowa jest w jakiś sposób lepsza od kultury opartej na słowie pisanym? Czy skuteczniej przekazuje dane, informacje i wiedzę? Czy tworzy wartościowszych obywateli?

Zarówno w powszechnym mniemaniu, jak i w badaniach socjologicznych, zdolności umysłowe danego społeczeństwa kojarzone są głównie z poziomem czytelnictwa; natomiast osoba, która bierze książkę do ręki by „pooglądać obrazki” nie jest bynajmniej uważana za intelektualistę.

[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/3″][vc_column_text el_position=”first last”]

To słowa i pismo, a nie obrazy, dały nam zdolność do przekazywania idei oraz myślenia abstrakcyjnego. Słowa uczyniły różnicę, dzięki której nasi przodkowie zbudowali cywilizację, zaś blisko z nimi spokrewnione gatunki małp nadal siedzą na drzewach.

Owszem, obraz może wesprzeć nasz rozwój intelektualny i znacznie poprawić pamięć, ale dopiero wówczas, gdy doskonale opanowaliśmy komunikację werbalną oraz myślenie abstrakcyjne. Znamy wiele mnemotechnik związanych z obrazami, jednak by były one skuteczne, nie możemy jedynie oglądać i powielać obrazków zawartych w podręczniku. By obrazy wspomagały nasz rozwój, to my sami musimy je tworzyć (na kartce, na ekranie komputera, lub tylko w wyobraźni). Dopiero te „nasze” obrazy, tworzone z głębokim werbalnym zrozumieniem, naprawdę będą warte tysiąc słów.

____________________
[icon name=”user”]   konsultacja: mgr Tomasz Fąs – publicysta, pedagog, trener komunikacji

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]