Moja strona lubi ciasteczka. Przeglądając ją zgadzasz się, dostawać, jeść i zamawiać ciasteczka. --> kliknij: TAK, wiem o tym! --> i info zniknie. Więcej...

optymalna komunikacja wizualna



Dobre kino

kategoria : felieton · brak komentarzy · autor 2013-06-11

Marek Piwowski powiedział w jakimś wywiadzie, że dzisiejszy przemysł filmowy wydaje więcej pieniędzy na śnieg, niż na scenariusze. Trudno się potem dziwić, że sceny zimowe wypadają lepiej, niż fabuła filmu. Nie jest to bynajmniej tylko polski problem. Obserwowanemu w zachodnim kinie rozwojowi efektów specjalnych, wysokich rozdzielczości czy technologii 3D rzadko kiedy towarzyszy odpowiedni poziom umiejętności scenarzystów.

Jednocześnie coraz niższe ceny prostych kamer sprawiają, że nawet posiadacz telefonu komórkowego może dziś kręcić swoje własne filmiki…

by następnie za pośrednictwem portalu YouTube udostępniać je całemu światu. Warto przyjrzeć się także owocom tejże kinematografii skrajnie amatorskiej.

Najczęściej prezentuje ona krótkie scenki, mające na celu rozbawić, zszokować, lub w inny sposób poruszyć potencjalnego widza.

Kinematografia skrajnie amatorska (w skrócie KSA) idąc w ślad za swą wielko-budżetową siostrą, nie próbuje nawet opowiadać historii czy przekazywać jakiejś głębszej myśli. Ona daje jedynie obrazy oraz emocje – odarte z niepotrzebnej treści.

Pytanie, czy widzom taki stan rzeczy się podoba? Z jednej strony nasze umysły potrzebują coraz szybszej akcji, coraz mocniejszych wrażeń, żeby dobrze się bawić. Gdyby nagle zaczęto kręcić filmy spokojniejsze i artystyczne, pewnie wiele osób zwyczajnie by na nich posnęło. Z drugiej jednak strony ludzie potrzebują historii. Stąd wziął się wielki sukces hitów w stylu „Matrix’a”, czy też niesłabnąca popularność „Gwiezdnych Wojen” albo „Władcy Pierścieni” (dawniej kultowa powieść, dziś powszechnie znany film).

Oprócz wyśmienitych efektów widzowie dostawali tam ciekawą historię, a ci bardziej dociekliwi nawet jakąś głębszą treść do poznania.

Przez to wszystko chciałem raz jeszcze podkreślić, że komunikacja wizualna może być skuteczna i atrakcyjna tylko wtedy, kiedy ma coś do zakomunikowania. „Obraz jest wart tysiąc słów”, ale sam z siebie ich nie wypowie. Dopiero twórca, który zamknie ciekawe i inspirujące słowa w tworzonym przez siebie obrazie, naprawdę będzie w stanie przekonać do tego obrazu odbiorców.

Współczesny widz potrzebuje mocnych scen i wciągających ujęć; chce, by na ekranie „się działo”. Szybko, energicznie lub chociaż emocjonalnie. Dobrze jednak, jeżeli w tym cały ferworze narastających emocji dziej się coś konkretnego.

____________________
  konsultacja: mgr Tomasz Fąs – publicysta, pedagog, trener komunikacji



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.


 Zapisz mnie także na listę mailingową: strefa VIP - AT ||| projekt. Znam i akceptuję przyjętą politykę prywatności.